Purrealizm, kolejna odsłona:
Purradise Lost - "Kothic"
piątek, 1 lutego 2013
piątek, 9 listopada 2012
69
Do budowy muru stanęło pewnego poranka 102400 Chińczyków. Pracowali w
pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na
Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 51200 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 25600 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 12800 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 6400 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 3200 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 1600 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 800 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 400 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 200 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 100 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 50 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła, zwijali się jak mrówki, bo już niewielu ich zostało i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Wkurzyli się Chińczycy i dalej wyklinać swój los. Wtem patrzą, jedzie Pan Na Niebieskim Motorku. Przyjechał i pyta:
- Co tu się dzieje?
- A przyjeżdża do nas każdego wieczoru taki Pan Na Czerwonym Motorku, psuje nam robotę i polowe z nas zabija...
- Zaraz rozwiążę ten problem - powiedział Pan Na Niebieskim Motorku, po czym ruszył w pościg. Dogonił Pana Na Czerwonym Motorku i go zabił...
I jaki z tego morał???
Że Niebieskie Motorki są szybsze od Czerwonych!
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 51200 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 25600 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 12800 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 6400 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 3200 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 1600 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 800 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 400 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 200 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 100 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Następnego dnia do budowy muru stanęło pewnego poranka 50 Chińczyków. Pracowali w pocie czoła, zwijali się jak mrówki, bo już niewielu ich zostało i pod wieczór mur był na ukończeniu, ale przyjechał Pan Na Czerwonym Motorku, zabił polowe z nich, mur zburzył i odjechał.
Wkurzyli się Chińczycy i dalej wyklinać swój los. Wtem patrzą, jedzie Pan Na Niebieskim Motorku. Przyjechał i pyta:
- Co tu się dzieje?
- A przyjeżdża do nas każdego wieczoru taki Pan Na Czerwonym Motorku, psuje nam robotę i polowe z nas zabija...
- Zaraz rozwiążę ten problem - powiedział Pan Na Niebieskim Motorku, po czym ruszył w pościg. Dogonił Pana Na Czerwonym Motorku i go zabił...
I jaki z tego morał???
Że Niebieskie Motorki są szybsze od Czerwonych!
poniedziałek, 29 października 2012
wtorek, 16 października 2012
65
-Dlaczego murzyn nie może być drużbą na weselu?
-Służba nie drużba
----------
-Po co żydom pejsy?
-Na podpałkę
----------
-Czym się różni serce od murzyna?
-Serce nie sługa
----------
-Co robi autobus pełen trupów?
-Jedzie zgodnie z rozkładem.
-Służba nie drużba
----------
-Po co żydom pejsy?
-Na podpałkę
----------
-Czym się różni serce od murzyna?
-Serce nie sługa
----------
-Co robi autobus pełen trupów?
-Jedzie zgodnie z rozkładem.
czwartek, 20 września 2012
środa, 12 września 2012
sobota, 11 sierpnia 2012
czwartek, 2 sierpnia 2012
sobota, 28 lipca 2012
wtorek, 10 lipca 2012
czwartek, 21 czerwca 2012
czwartek, 14 czerwca 2012
wtorek, 12 czerwca 2012
piątek, 1 czerwca 2012
środa, 30 maja 2012
sobota, 26 maja 2012
50
Siedzi etiopczyk nad miską, a w środku której leży ziarenko kukurydzy
-Co sie stało - pyta się jego matka.
-Wymiotowałem całą noc
----------
-Ile jest razem wszystkich mieszkańców Etiopii?
-250 kg..
-Co sie stało - pyta się jego matka.
-Wymiotowałem całą noc
----------
-Ile jest razem wszystkich mieszkańców Etiopii?
-250 kg..
czwartek, 19 kwietnia 2012
wtorek, 17 kwietnia 2012
środa, 4 kwietnia 2012
sobota, 17 marca 2012
wtorek, 6 marca 2012
czwartek, 1 marca 2012
44
Druga klasa podstawówki, wszystkie dzieci białe, tylko jedno czarne...
Pytanie: Które z dzieci ma największego kutasa?
Odpowiedź: Czarnuch. Nie dlatego że czarny, ale dlatego że ma 24 lata.
----------
Wojna. Getto. Idzie sobie może dziesięcioletnia dziewczynka z opaską z sześcioramienną gwiazdą.
Przechodzący obok niemiecki żołnierz zagaduje złośliwie:
- Co, Żydówka?
- Nie, kurwa, Strażnik Teksasu!
----------
Szedłem sobie wczoraj ulicą, gdy nagle zobaczyłem, jak dwóch niewidomych
szykuje się do walki między sobą.
Krzyknąłem:
- Stawiam na tego z nożem!
Żałujcie, że nie widzieliście, jak zaczęli spieprzać...
----------
To był wielki dzień w życiu mojej córki i dało się wyczuć spiętą atmosferę. Postanowiłem rozładować napięcie niewinnym dowcipem:
- Wcale nie czuję się, jakbym tracił córkę - powiedziałem do jej narzeczonego - Ale raczej zyskuję wolny pokój.
Nikt się nie śmiał.
Prawdopodobnie ze względu na kijową akustykę w krematorium.
----------
Co robi cygan na komputerze?
Grzebie w koszu.
----------
Po co cygan idzie do pośredniaka?
Po nowe długopisy
Pytanie: Które z dzieci ma największego kutasa?
Odpowiedź: Czarnuch. Nie dlatego że czarny, ale dlatego że ma 24 lata.
----------
Wojna. Getto. Idzie sobie może dziesięcioletnia dziewczynka z opaską z sześcioramienną gwiazdą.
Przechodzący obok niemiecki żołnierz zagaduje złośliwie:
- Co, Żydówka?
- Nie, kurwa, Strażnik Teksasu!
----------
Szedłem sobie wczoraj ulicą, gdy nagle zobaczyłem, jak dwóch niewidomych
szykuje się do walki między sobą.
Krzyknąłem:
- Stawiam na tego z nożem!
Żałujcie, że nie widzieliście, jak zaczęli spieprzać...
----------
To był wielki dzień w życiu mojej córki i dało się wyczuć spiętą atmosferę. Postanowiłem rozładować napięcie niewinnym dowcipem:
- Wcale nie czuję się, jakbym tracił córkę - powiedziałem do jej narzeczonego - Ale raczej zyskuję wolny pokój.
Nikt się nie śmiał.
Prawdopodobnie ze względu na kijową akustykę w krematorium.
----------
Co robi cygan na komputerze?
Grzebie w koszu.
----------
Po co cygan idzie do pośredniaka?
Po nowe długopisy
piątek, 17 lutego 2012
środa, 15 lutego 2012
wtorek, 17 stycznia 2012
poniedziałek, 16 stycznia 2012
niedziela, 15 stycznia 2012
38
Dosyć potężnie zbudowany kierowca tira postanowił się wybrać do burdelu. Wchodzi i od razu zagaduje do burdelmamy:
-proszę o najlepsza dziewczynę.
Burdelmama patrzy z przerażeniem na ogromnego mężczyznę i myśli sobie: nie ma mowy, nie poświecę żadnej z moich kochanych dziewczynek dla tego olbrzyma, sama pójdę. Postanowiła sobie wziąć dwie puszki wazeliny aby łatwiej poszło.
-proszę iść do pokoju nr 5 zaraz ktoś przyjdzie do Pana.
Jak pomyślała tak zrobiła. Weszła do pokoju gdzie czekał już na nią Kierowca Tira, szybko się rozebrała rozłożyła na łóżku i zaczęła smarować się wazeliną.
Kierowca Tira ściągną koszule, ukazał się ogromny zarośnięty tors niczym u niedźwiedzia, Burdelmama z przerażeniem ładuje garściami wazelinę.
Kierowca Tira kontynuuje i ściąga spodnie a tu ukazują się dwie ogromne owłosione nogi niczym dwa dęby w lesie. Burdelmama już kończy pierwszy pojemniczek z wazelina napoczyna drugi i smaruje dalej pełnymi garściami.
Kierowca na to Ściągną slipy a tu ukazał się jej oczom ogromny interes niczym u konia! Ta już z przerażeniem kończy drugi pojemniczek po wazelinie, nakłada pełnymi garściami, gdy ujrzała jak Kierowca Tira zaczyna owijać interes grubym łańcuchem.
Z drżeniem w glosie przerażona pyta:
-a ten łańcuch to po co ?
-pierdole w taka ślizgawicę bez łańcucha nie jadę.
-----------
Mały chłopiec pyta księdza:
- Czy za masturbację pójdę do piekła?
- Tak, ale nie przestawaj, już prawie doszedłem.
-proszę o najlepsza dziewczynę.
Burdelmama patrzy z przerażeniem na ogromnego mężczyznę i myśli sobie: nie ma mowy, nie poświecę żadnej z moich kochanych dziewczynek dla tego olbrzyma, sama pójdę. Postanowiła sobie wziąć dwie puszki wazeliny aby łatwiej poszło.
-proszę iść do pokoju nr 5 zaraz ktoś przyjdzie do Pana.
Jak pomyślała tak zrobiła. Weszła do pokoju gdzie czekał już na nią Kierowca Tira, szybko się rozebrała rozłożyła na łóżku i zaczęła smarować się wazeliną.
Kierowca Tira ściągną koszule, ukazał się ogromny zarośnięty tors niczym u niedźwiedzia, Burdelmama z przerażeniem ładuje garściami wazelinę.
Kierowca Tira kontynuuje i ściąga spodnie a tu ukazują się dwie ogromne owłosione nogi niczym dwa dęby w lesie. Burdelmama już kończy pierwszy pojemniczek z wazelina napoczyna drugi i smaruje dalej pełnymi garściami.
Kierowca na to Ściągną slipy a tu ukazał się jej oczom ogromny interes niczym u konia! Ta już z przerażeniem kończy drugi pojemniczek po wazelinie, nakłada pełnymi garściami, gdy ujrzała jak Kierowca Tira zaczyna owijać interes grubym łańcuchem.
Z drżeniem w glosie przerażona pyta:
-a ten łańcuch to po co ?
-pierdole w taka ślizgawicę bez łańcucha nie jadę.
-----------
Mały chłopiec pyta księdza:
- Czy za masturbację pójdę do piekła?
- Tak, ale nie przestawaj, już prawie doszedłem.
wtorek, 10 stycznia 2012
sobota, 24 grudnia 2011
piątek, 23 grudnia 2011
sobota, 17 grudnia 2011
34
Według najnowszych badań przeprowadzonych w Ameryce, wynika, że 90% czarnych mężczyzn ma na sobie skarpetki podczas seksu... i kominiarkę... i nóż.
----------
Mam mieszane uczucia odnośnie aborcji. Z jednej strony popieram ją, bo to zabijanie dzieci. Z drugiej, dajemy kobietom wybór.
----------
Wieczór...
Zapierdala ojciec syna, jedzie go ostro...
Spuszcza mu się na czoło...
Kładzie się obok i mówi:
-To co synek... Ciekawie się zrobiło odkąd mamusia nie żyje, co?
----------
Moja żona właśnie wygrała złoty medal na zawodach.
- Pamiętaj. Gdyby nie ja nie byłabyś tu gdzie właśnie jesteś - powiedziałem.
To prawda. Gdybym nie zepchnął jej ze schodów nie wygrała by paraolimpiady.
-----------
Dziś moja dziewczyna po raz pierwszy pozwoliła mi na anal. Nie miała chyba zresztą wyboru sądząc po jej stężeniu pośmiertnym.
----------
Dziewczyna dziś mnie spytała :
- Dlaczego już nie kochasz się ze mną tak jak za dawnych czasów ?
- Od kiedy Twój ojciec nie żyje nie mam już konkurencji więc nie muszę się starać.
----------
- Moja żona właśnie oświadczyła, że ma romans z mleczarzem.
- Chodzi o tę grubą świnię, którą widzę codziennie przed swoim domem?
- Dokładnie.
- Dlaczego mleczarz miałby spać z kimś takim?
-----------
Pacjenci psychiatryka opanowali swój szpital i wzięli zakładników. Żądają miliona helikopterów i jednego dolara.
-----------
Przestraszyłem dziś mleczarza, bo jak otworzyłem drzwi byłem całkiem nagi.
Nie wiem czym przeraził się bardziej. Moją nagością czy tym, że wiem gdzie mieszka.
---------
- Give me a blowjob.
- Could you be a little more romantic?
- Give me a blowjob in the rain.
----------
Przychodzi facet do sex-shopu, rozgląda się speszony po półkach, czyta etykiety produktów. W pewnym momencie zagaduje go sprzedawca:
- może w czymś pomóc?
Facet na to, nieśmiało:
- szukam jakiegoś żelu poślizgowego, ułatwiającego stosunki analne, no wie Pan... Ale takiego naprawdę dobrego, najlepiej z pozytywną opinią instytutu MiD.
Sprzedawca zdziwiony:
- Ale po co panu, aż z takim atestem?
Klient:
- noooo, żeby nie podrażniało skóry dziecka...
----------
Dwóch żuli idzie ulicą. Poobdzierani, śmierdzący, nawaleni jakimś dystyngowanym napojem wyskokowym za 3,5zł. I tak maszerują sobie w najlepsze, głód im doskwiera. Wtem dostrzegają na chodniku świeżuteńkie rzygi. Pierwszy pada na kolana, zaczyna jeść. Na to drugi z zawiścią w oku, że ten pierwszy wyjada najlepsze kawałki wstępnie strawionego jedzonka krzyczy.
- Stefan! Włosa tam miałeś
I Stefan sruuu wyrzyguje z powrotem co zjadł i mówi.
- stary, dzięki że mi powiedziałeś
na co drugi rzuca się na ziemie i zaczyna jeść mówiąc:
- dzięki, że mi podgrzałeś
----------
Czym się różni dziecko bez nóg od zegarka?
Zegarek chodzi.
----------
Mam mieszane uczucia odnośnie aborcji. Z jednej strony popieram ją, bo to zabijanie dzieci. Z drugiej, dajemy kobietom wybór.
----------
Wieczór...
Zapierdala ojciec syna, jedzie go ostro...
Spuszcza mu się na czoło...
Kładzie się obok i mówi:
-To co synek... Ciekawie się zrobiło odkąd mamusia nie żyje, co?
----------
Moja żona właśnie wygrała złoty medal na zawodach.
- Pamiętaj. Gdyby nie ja nie byłabyś tu gdzie właśnie jesteś - powiedziałem.
To prawda. Gdybym nie zepchnął jej ze schodów nie wygrała by paraolimpiady.
-----------
Dziś moja dziewczyna po raz pierwszy pozwoliła mi na anal. Nie miała chyba zresztą wyboru sądząc po jej stężeniu pośmiertnym.
----------
Dziewczyna dziś mnie spytała :
- Dlaczego już nie kochasz się ze mną tak jak za dawnych czasów ?
- Od kiedy Twój ojciec nie żyje nie mam już konkurencji więc nie muszę się starać.
----------
- Moja żona właśnie oświadczyła, że ma romans z mleczarzem.
- Chodzi o tę grubą świnię, którą widzę codziennie przed swoim domem?
- Dokładnie.
- Dlaczego mleczarz miałby spać z kimś takim?
-----------
Pacjenci psychiatryka opanowali swój szpital i wzięli zakładników. Żądają miliona helikopterów i jednego dolara.
-----------
Przestraszyłem dziś mleczarza, bo jak otworzyłem drzwi byłem całkiem nagi.
Nie wiem czym przeraził się bardziej. Moją nagością czy tym, że wiem gdzie mieszka.
---------
- Give me a blowjob.
- Could you be a little more romantic?
- Give me a blowjob in the rain.
----------
Przychodzi facet do sex-shopu, rozgląda się speszony po półkach, czyta etykiety produktów. W pewnym momencie zagaduje go sprzedawca:
- może w czymś pomóc?
Facet na to, nieśmiało:
- szukam jakiegoś żelu poślizgowego, ułatwiającego stosunki analne, no wie Pan... Ale takiego naprawdę dobrego, najlepiej z pozytywną opinią instytutu MiD.
Sprzedawca zdziwiony:
- Ale po co panu, aż z takim atestem?
Klient:
- noooo, żeby nie podrażniało skóry dziecka...
----------
Dwóch żuli idzie ulicą. Poobdzierani, śmierdzący, nawaleni jakimś dystyngowanym napojem wyskokowym za 3,5zł. I tak maszerują sobie w najlepsze, głód im doskwiera. Wtem dostrzegają na chodniku świeżuteńkie rzygi. Pierwszy pada na kolana, zaczyna jeść. Na to drugi z zawiścią w oku, że ten pierwszy wyjada najlepsze kawałki wstępnie strawionego jedzonka krzyczy.
- Stefan! Włosa tam miałeś
I Stefan sruuu wyrzyguje z powrotem co zjadł i mówi.
- stary, dzięki że mi powiedziałeś
na co drugi rzuca się na ziemie i zaczyna jeść mówiąc:
- dzięki, że mi podgrzałeś
----------
Czym się różni dziecko bez nóg od zegarka?
Zegarek chodzi.
piątek, 16 grudnia 2011
środa, 23 listopada 2011
sobota, 15 października 2011
niedziela, 25 września 2011
29
Zarządca pola golfowego miał wieczne problemy z pracownikami, więc w końcu kupił super-mega-cool cztery roboty, sam kevlar i stal nierdzewna - automatyczne koszenie, zbieranie śmieci itd. Właściciel klubu spotkał go miesiąc później i mówi:
- Wie pan, jestem pod wrażeniem - idealny porządek, ani jedna trawka nie odstaje, dołki świetnie utrzymane - rewelacja. Jest tylko jeden problem - niektórzy gracze skarżą się, że słońce się od tych pana robotów odbija i potrafi oślepić podczas uderzenia....
- Nie ma problemu - powiedział zarządca - to akurat jest do rozwiązania w jeden dzień.
Wskoczył w samochód, kupił cztery wiadra czarnej olejnej i machnął roboty na czarno.
Następnego dnia trzy z nich nie stawiły się do pracy, a czwarty obrabował biuro i spierdolił.
----------
Srałem sobie właśnie, kiedy usłyszałem innego faceta, powoli tracącego cierpliwość.
"Długo jeszcze?" - zapytał - "Długo już nie utrzymam."
"Najwyżej 5 minut, poczekaj chwilkę." - odpowiedziałem.
"OK. 5 minut." - powiedział - "a potem wyłaź szybko, żebym mógł wreszcie opuścić trumnę twojej żony do dołu.
----------
Ojciec pedofil wchodzi do pokoju 10-letniej córki i wrzeszczy:
- Rozbieraj się!
Dziewczynka nie reaguje. Ojciec Krzyczy:
- Rozbieraj się ty mała kurwo, mówię!
Wrzaski przypadkowo usłyszała matka. Wbiega do pokoju i mówi:
- Co tu się dzieje?
- Ta mała pierdolona suka nie chcę się rozebrać..
- Przecież ona nie żyje od trzech lat...
----------
'Robiłem minetę swojej babci, kiedy nagle poczułem smak końskiej spermy...
"A więc to tak zginęłaś..." - pomyślałem.'
----------
Przychodzi facet do apteki i mówi:
- Poproszę tabletki antykoncepcyjne dla mojej 10 letniej córki
- Pana 10 - letnia córka jest aktywna seksualnie ?! - pyta zdziwiony aptekarz
- W zasadzie to nie jest aktywna, bo tylko leży i płacze..
----------
Co ma wspólnego murzyn z rowerem?
Jedno i drugie na łańcuchu zapierdala.
----------
- Dlaczego pewien znany Żyd nie zdążył się dorobić?
- Bo znajomi powiesili go na krzyżu...
----------
Kto wymyślił triatlon? Cyganie: na basen na piechotę, a z powrotem na rowerze.
----------
Idzie biały facet z murzynem, podchodzi do niego kobieta i mówi:
-o! Jaki ładny murzyn, nowy?
Na co facet odpowiada:
-nie, wyprany w Perwolu black magic!
----------
Gdzie można znaleźć kota bez tylnych i przednich łap?
Tam gdzie się go zostawiło.
----------
Co to jest: czarne, owłosione i lata między majtkami?
Bosman w czasie sztormu
----------
Spotyka się 3 weteranów, którzy wspominają czasy wojenne. Pierwszy:
- W tym Wietnamie było strasznie - ludzie poparzeni napalmem. Rany niechcące się goić, wiecznie krwawiące... Straszny widok. Do tego te wszechobecne gwałty. Żal przypominać.
- W tej Zatoce Perskiej również było strasznie. W Bagdadzie był autobus pełen dzieci i nagle wybuchł... Wszędzie porozrzucane kończyny i wnętrzności maluchów. Ten obraz pozostanie w mej pamięci na zawsze. Strach przypominać sobie ten widok - ze łzami w oczach powiedział drugi.
Na co trzeci:
- No, rozumiem chłopaki. W Kosowie było równie okropnie. Środek ulicy, palący się autobus, a w przednim wejściu, na schodach leży dziewczynka - urwana noga, odcięta ręka, poderżnięte gardło, całą cuchnąca moczem...
Nawet nie wiecie jak płakałem, gdy ją dupczyłem!
----------
-Co to jest: biało-czerwone, i drze się wniebogłosy?
-Obdarte ze skóry niemowlę miotające się w worku z solą.
----------
Przychodzi facet do lekarza po odbiór wyników, a lekarz mówi do niego:
- Mam dla pana 3 wiadomości: 2 złe i 1 dobrą
- No niech pan zacznie od tych złych - mówi facet
- Dobrze wiec ma pan raka i został panu miesiąc życia - mówi lekarz
- A ta dobra?- pyta facet
- Widzi pan tą pielęgniarkę? - pyta lekarz
- Tak...
- Pukam ją!
----------
Był sobie pewnego razu hodowca chartów, trzeba dodać że jeden z najlepszych na świecie. Pewnego razu dowiedział się, że za 5 lat odbędą się największe mistrzostwa wyscigów chartów na świecie. Gosciu się ucieszył , pomyslał że musi to wygrać i nie ma innego wyjscia. Poszedł spać cały szczęśliwy, nie przespał nocy z podekscytowania. Nad ranem poszedł zobaczyć jak tam jego pieski. Wchodzi do stajni, patrzy, a tam wszystkie pozdychane. Myśli sobie, że musi kupić jakieś nowe, jak chce wygrać ten wyścig.Jedzie do zoologicznego i pyta się o charty .Sprzedawca mówi mu że już wszystkie sprzedane i że został tylko jamnik.Facet myśli nic innego nie wymyślił i kupił jamnika. Zawiozł go do domu, dał do obory i mówi mu:
-Jamnik słuchaj masz wygrać ten wyscig więc zacznij juz trenować- a jamnik:
-spoko jo to mam wygrane
Gosciu poszedł a jamnik zaraz robi bibe zaprasza panienki ,alkohol, papierosy i te sprawy
za rok przyszedł właściciel i mówi :
-kurde jamnik za 4 lata wyścig a ty co ,musisz zacząć ćwiczyć, przynajmniej pobiegaj troche koło stodoły - a jamnik
-spoko mowie ci ze wygram, to wygram
gosciu poszedł a jamnik zaś alkohol panienki dragi itp
po następnym roku zaś przychodzi ten gościu i mówi:
-ej no jamnik nie rób se jaj za 3 lata wyścig, ja cie kupiłem żebyś ty mi wyscig wygrał a ty co- a jamnik:
spoko mówie ci, że wygram nie boj nic
No i znowu jak kolo poszedł to jamnik balanguje, nawet na twardsze narkotyki się przerzucił itd tak przez następne 2 lata
W końcu w przeddzień zawodów przychodzi gościu żeby powiedzieć jamnikowi kiedy co i jak. Wchodzi do szopy, a tam jeszcze jamnik ze strzykawa w żyle, facet mowi:
-kurde jamnik, jutro masz być o 15 na zawodach i jak mi tego nie wygrasz to ci coś zrobie - a jamnik spoko to je już wygrane
gościu wychodzi a jamnik sobie myśli - kurde juz jutro zawody trzeba się wziąć w garść i taką balange zrobić że chuj
Na drugi dzień gosciu idzie po jamnika, patrzy, ten ledwo przytomny, ale bierze go i jedzie na zawody. Na miejscu ustawił go na linie startowa i poszedł na trybuny z dobrą myśla.
Zaczyna się wyscig. Wszystkie charty odpierdoliłyy a jamnik dopiero rusza. Charty już sa na 3 okrązeniu a jamnik dopiero na 1 wirażu. Charty już dobiegły, a jamnik jakos leci, a tu ku.rwa, noge złamał. Ale zuch był to się podniosl i jakoś truchta dalej . Dobiega do mety, już przekracza ja i dupnal na ziemie. Przyleciał do niego ten właściciel i się go pyta:
-co jest? mówiłeś że wygrasz? - a jamnik :
- no nie wiem co tak słabo.
----------
Koncert rockowy.
Perkusista myśli: Ale równo dzisiaj gram, jeszcze solo i po sztuce laski są moje.
Gitarzysta: Ale dzisiaj dobrze żarzy gra, jeszcze jakaś porywająca solówa z tarzaniem się na podłodze i laski są moje.
Podobnie wokal: Ale dzisiaj czysto wychodzi, normalnie wszystkie panienki u stóp będę miał.
Basista: i razA i dwaA i trzy G i cztery E zaraz przejście, kurde tylko się nie walnąć i razA i dwaA i trzy G i cztery EAisB Shit, walłem się...
----------
Na pięknym białym koniu, jedzie piekny biały rycerz, pośród olbrzymich białych drzew. Jedzie po białej, kamiennej drodze. Jego lśniąca biała zbroja odbija promienie słońca w ten cudowny dzień.
Biały rycerz przekracza cudowny, marmurowy most, wjeżdza przez ogromne, białe wrota do cudownego białego zamku. Wkracza on na olbrzymi, mieniący się wszelkimi odcieniami bieli rynek. Schodzi ze swojego białego rumaka, otwiera białe, lite drzwi do zamku. Wchodzi po marmurowych schodach, chwytając się białej poręczy.
Wchodzi do białej komnaty, gdzie na ogromnym łożu z białym baldachimem, siedzi biała księżniczka i gra na białym pianinie.
- Co czynisz, o piękna, biała księżniczko? - Pyta się biały rycerz.
Księżniczka na to z wyszczerzonymi zaropiałymi zębami, zjebanym ryjem woła napierdalając w klawisze:
-A tak sobie popierdalam!
----------
-Dlaczego niektóre noworodki nie płaczą przy porodzie?
-Bo rodzą się martwe.
----------
- Co jest gorszego od kilku noworodków powieszonych na drzewach ?
- Że policja znajduje tam ślady twojej spermy.
----------
-Czym się różni martwy noworodek od Elvisa?
-Elvis żyje!
----------
Jezus i apostołowie wędrują rozmyślając. Nagle Jezus mówi:
- Wiecie, raj jest jak x kwadrat plus trzy x minus osiem.
- O co mu chodzi? - zapytał jeden z apostołów drugiego
- Nie wiem, to chyba jakaś parabola...
----------
Trzech króli wchodzi do stajenki w Betlejem a jeden uderzyl głową o belkę i głośno krzyczy "O Jezu".
Na to Maria do Józefa: - Widzisz, to jest imię a nie jakiś Stefan!
----------
Żołnierz ONZ na misji w Bośni spotyka zapłakaną małą dziewczynkę
- Czemu tak się smucisz? - pyta żołnierz
- Dzisiaj zbombardowano wioskę w której żyłam straciłam wszystko rodzinę, koleżanki, kolegów.
- Żołnierz rozpinając rozporek - Ty to masz naprawdę pecha.
- Wie pan, jestem pod wrażeniem - idealny porządek, ani jedna trawka nie odstaje, dołki świetnie utrzymane - rewelacja. Jest tylko jeden problem - niektórzy gracze skarżą się, że słońce się od tych pana robotów odbija i potrafi oślepić podczas uderzenia....
- Nie ma problemu - powiedział zarządca - to akurat jest do rozwiązania w jeden dzień.
Wskoczył w samochód, kupił cztery wiadra czarnej olejnej i machnął roboty na czarno.
Następnego dnia trzy z nich nie stawiły się do pracy, a czwarty obrabował biuro i spierdolił.
----------
Srałem sobie właśnie, kiedy usłyszałem innego faceta, powoli tracącego cierpliwość.
"Długo jeszcze?" - zapytał - "Długo już nie utrzymam."
"Najwyżej 5 minut, poczekaj chwilkę." - odpowiedziałem.
"OK. 5 minut." - powiedział - "a potem wyłaź szybko, żebym mógł wreszcie opuścić trumnę twojej żony do dołu.
----------
Ojciec pedofil wchodzi do pokoju 10-letniej córki i wrzeszczy:
- Rozbieraj się!
Dziewczynka nie reaguje. Ojciec Krzyczy:
- Rozbieraj się ty mała kurwo, mówię!
Wrzaski przypadkowo usłyszała matka. Wbiega do pokoju i mówi:
- Co tu się dzieje?
- Ta mała pierdolona suka nie chcę się rozebrać..
- Przecież ona nie żyje od trzech lat...
----------
'Robiłem minetę swojej babci, kiedy nagle poczułem smak końskiej spermy...
"A więc to tak zginęłaś..." - pomyślałem.'
----------
Przychodzi facet do apteki i mówi:
- Poproszę tabletki antykoncepcyjne dla mojej 10 letniej córki
- Pana 10 - letnia córka jest aktywna seksualnie ?! - pyta zdziwiony aptekarz
- W zasadzie to nie jest aktywna, bo tylko leży i płacze..
----------
Co ma wspólnego murzyn z rowerem?
Jedno i drugie na łańcuchu zapierdala.
----------
- Dlaczego pewien znany Żyd nie zdążył się dorobić?
- Bo znajomi powiesili go na krzyżu...
----------
Kto wymyślił triatlon? Cyganie: na basen na piechotę, a z powrotem na rowerze.
----------
Idzie biały facet z murzynem, podchodzi do niego kobieta i mówi:
-o! Jaki ładny murzyn, nowy?
Na co facet odpowiada:
-nie, wyprany w Perwolu black magic!
----------
Gdzie można znaleźć kota bez tylnych i przednich łap?
Tam gdzie się go zostawiło.
----------
Co to jest: czarne, owłosione i lata między majtkami?
Bosman w czasie sztormu
----------
Spotyka się 3 weteranów, którzy wspominają czasy wojenne. Pierwszy:
- W tym Wietnamie było strasznie - ludzie poparzeni napalmem. Rany niechcące się goić, wiecznie krwawiące... Straszny widok. Do tego te wszechobecne gwałty. Żal przypominać.
- W tej Zatoce Perskiej również było strasznie. W Bagdadzie był autobus pełen dzieci i nagle wybuchł... Wszędzie porozrzucane kończyny i wnętrzności maluchów. Ten obraz pozostanie w mej pamięci na zawsze. Strach przypominać sobie ten widok - ze łzami w oczach powiedział drugi.
Na co trzeci:
- No, rozumiem chłopaki. W Kosowie było równie okropnie. Środek ulicy, palący się autobus, a w przednim wejściu, na schodach leży dziewczynka - urwana noga, odcięta ręka, poderżnięte gardło, całą cuchnąca moczem...
Nawet nie wiecie jak płakałem, gdy ją dupczyłem!
----------
-Co to jest: biało-czerwone, i drze się wniebogłosy?
-Obdarte ze skóry niemowlę miotające się w worku z solą.
----------
Przychodzi facet do lekarza po odbiór wyników, a lekarz mówi do niego:
- Mam dla pana 3 wiadomości: 2 złe i 1 dobrą
- No niech pan zacznie od tych złych - mówi facet
- Dobrze wiec ma pan raka i został panu miesiąc życia - mówi lekarz
- A ta dobra?- pyta facet
- Widzi pan tą pielęgniarkę? - pyta lekarz
- Tak...
- Pukam ją!
----------
Był sobie pewnego razu hodowca chartów, trzeba dodać że jeden z najlepszych na świecie. Pewnego razu dowiedział się, że za 5 lat odbędą się największe mistrzostwa wyscigów chartów na świecie. Gosciu się ucieszył , pomyslał że musi to wygrać i nie ma innego wyjscia. Poszedł spać cały szczęśliwy, nie przespał nocy z podekscytowania. Nad ranem poszedł zobaczyć jak tam jego pieski. Wchodzi do stajni, patrzy, a tam wszystkie pozdychane. Myśli sobie, że musi kupić jakieś nowe, jak chce wygrać ten wyścig.Jedzie do zoologicznego i pyta się o charty .Sprzedawca mówi mu że już wszystkie sprzedane i że został tylko jamnik.Facet myśli nic innego nie wymyślił i kupił jamnika. Zawiozł go do domu, dał do obory i mówi mu:
-Jamnik słuchaj masz wygrać ten wyscig więc zacznij juz trenować- a jamnik:
-spoko jo to mam wygrane
Gosciu poszedł a jamnik zaraz robi bibe zaprasza panienki ,alkohol, papierosy i te sprawy
za rok przyszedł właściciel i mówi :
-kurde jamnik za 4 lata wyścig a ty co ,musisz zacząć ćwiczyć, przynajmniej pobiegaj troche koło stodoły - a jamnik
-spoko mowie ci ze wygram, to wygram
gosciu poszedł a jamnik zaś alkohol panienki dragi itp
po następnym roku zaś przychodzi ten gościu i mówi:
-ej no jamnik nie rób se jaj za 3 lata wyścig, ja cie kupiłem żebyś ty mi wyscig wygrał a ty co- a jamnik:
spoko mówie ci, że wygram nie boj nic
No i znowu jak kolo poszedł to jamnik balanguje, nawet na twardsze narkotyki się przerzucił itd tak przez następne 2 lata
W końcu w przeddzień zawodów przychodzi gościu żeby powiedzieć jamnikowi kiedy co i jak. Wchodzi do szopy, a tam jeszcze jamnik ze strzykawa w żyle, facet mowi:
-kurde jamnik, jutro masz być o 15 na zawodach i jak mi tego nie wygrasz to ci coś zrobie - a jamnik spoko to je już wygrane
gościu wychodzi a jamnik sobie myśli - kurde juz jutro zawody trzeba się wziąć w garść i taką balange zrobić że chuj
Na drugi dzień gosciu idzie po jamnika, patrzy, ten ledwo przytomny, ale bierze go i jedzie na zawody. Na miejscu ustawił go na linie startowa i poszedł na trybuny z dobrą myśla.
Zaczyna się wyscig. Wszystkie charty odpierdoliłyy a jamnik dopiero rusza. Charty już sa na 3 okrązeniu a jamnik dopiero na 1 wirażu. Charty już dobiegły, a jamnik jakos leci, a tu ku.rwa, noge złamał. Ale zuch był to się podniosl i jakoś truchta dalej . Dobiega do mety, już przekracza ja i dupnal na ziemie. Przyleciał do niego ten właściciel i się go pyta:
-co jest? mówiłeś że wygrasz? - a jamnik :
- no nie wiem co tak słabo.
----------
Koncert rockowy.
Perkusista myśli: Ale równo dzisiaj gram, jeszcze solo i po sztuce laski są moje.
Gitarzysta: Ale dzisiaj dobrze żarzy gra, jeszcze jakaś porywająca solówa z tarzaniem się na podłodze i laski są moje.
Podobnie wokal: Ale dzisiaj czysto wychodzi, normalnie wszystkie panienki u stóp będę miał.
Basista: i razA i dwaA i trzy G i cztery E zaraz przejście, kurde tylko się nie walnąć i razA i dwaA i trzy G i cztery EAisB Shit, walłem się...
----------
Na pięknym białym koniu, jedzie piekny biały rycerz, pośród olbrzymich białych drzew. Jedzie po białej, kamiennej drodze. Jego lśniąca biała zbroja odbija promienie słońca w ten cudowny dzień.
Biały rycerz przekracza cudowny, marmurowy most, wjeżdza przez ogromne, białe wrota do cudownego białego zamku. Wkracza on na olbrzymi, mieniący się wszelkimi odcieniami bieli rynek. Schodzi ze swojego białego rumaka, otwiera białe, lite drzwi do zamku. Wchodzi po marmurowych schodach, chwytając się białej poręczy.
Wchodzi do białej komnaty, gdzie na ogromnym łożu z białym baldachimem, siedzi biała księżniczka i gra na białym pianinie.
- Co czynisz, o piękna, biała księżniczko? - Pyta się biały rycerz.
Księżniczka na to z wyszczerzonymi zaropiałymi zębami, zjebanym ryjem woła napierdalając w klawisze:
-A tak sobie popierdalam!
----------
-Dlaczego niektóre noworodki nie płaczą przy porodzie?
-Bo rodzą się martwe.
----------
- Co jest gorszego od kilku noworodków powieszonych na drzewach ?
- Że policja znajduje tam ślady twojej spermy.
----------
-Czym się różni martwy noworodek od Elvisa?
-Elvis żyje!
----------
Jezus i apostołowie wędrują rozmyślając. Nagle Jezus mówi:
- Wiecie, raj jest jak x kwadrat plus trzy x minus osiem.
- O co mu chodzi? - zapytał jeden z apostołów drugiego
- Nie wiem, to chyba jakaś parabola...
----------
Trzech króli wchodzi do stajenki w Betlejem a jeden uderzyl głową o belkę i głośno krzyczy "O Jezu".
Na to Maria do Józefa: - Widzisz, to jest imię a nie jakiś Stefan!
----------
Żołnierz ONZ na misji w Bośni spotyka zapłakaną małą dziewczynkę
- Czemu tak się smucisz? - pyta żołnierz
- Dzisiaj zbombardowano wioskę w której żyłam straciłam wszystko rodzinę, koleżanki, kolegów.
- Żołnierz rozpinając rozporek - Ty to masz naprawdę pecha.
wtorek, 20 września 2011
poniedziałek, 19 września 2011
piątek, 9 września 2011
poniedziałek, 5 września 2011
24
Jak zagłodzić Murzyna na śmierć?
Schować jego zasiłek pod butami roboczymi.
----------
Co ma wspólnego Murzyn z plemnikiem?
Tylko jeden na milion pracuje
----------
Początek świata.
Stworzył Bóg świat. Przyjrzał się i pomyślał:
- To wszystko jest takie piękne, te drzewa, te rzeki, te góry. Wszystko perfekcyjne, nic tu nie trzeba poprawiać.
Ale czegoś tu jeszcze brakuje. I stworzył zwierzęta, wszystkie możliwe gatunki.
- Jakież one wszystkie są cudowne. Nic nie trzeba poprawiać.
Ale co by tu jeszcze ? I stworzył Bóg mężczyznę.
- Ależ on mi się udał, jest perfekcyjny. Nic nie trzeba poprawiać.
Ale tak samemu będzie mu smutno, więc stworzył kobietę
Popatrzył na nią i powiedział :
- O w mordę, ty to jednak się będziesz musiała malować.
----------
Niemnowi, murzynowi i żydowi 3 blondynki urodziły synów. Pech chciał, że każde dziecko identyczne i niestety przetasowali na porodówce, nie wiadomo który czyj. Wezwano ojców, żeby rozpoznali jakimś cudem swoje pociechy. Pierwszy poszedł murzyn. Wychodzi do po godzinie i mówi:
-panowie... oni są IDENTYCZNI nie ma szans, żeby odróżnić, który czyj, może losowanie?
Oczywiście protest więc następny poszedł żyd. I po godzinie:
-panowie, oni są IDENTYCZNI, tacy śliczni, podzielmy się, każdy weźmie po jednym i już.
Poszedł Niemiec, nie minęło 5 minut wychodzi z dzieckiem pod pachą i mówi:
- Twój po prawe, Twój po lewej.
-ale jak? skąd taka pewność??!!
- Wszedłem, powiedziałem "hail hitler", mój uniósł rękę do góry, żyd się zesrał a murzyn posprzątał.
----------
Dyrektor szpitala wzywa lekarza do gabinetu. Po chwili lekarz przychodzi siada na fotelu i Dyrektor zaczyna.
Jesteś zwolniony !
-Ale za co ?
-Opowiadasz dzieciom durne rymowanki. Na przykład ''Idzie rak nieborak''
- Co w tym durnego ? Pani w przedszkolu też mi to opowiadała a pracuje dalej
- W przedszkolu a nie kurwa na onkologii
----------
Harry Potter jest trochę nierealistyczny. Nie mówię o czarach, ale żeby rudy miał aż dwójkę przyjaciół?!
----------
Idzie turysta nocą przez góry, patrzy a tu samotna chatka - bacówka. Wchodzi do środka i rozgląda się zdziwiony. Baca i żona bacy leżą nieruchomo w łóżku z otwartymi oczami, światło zapalone, w domu cisza grobowa. Facet się wystraszył, ale pomyślał, że skoro bacowie nie żyją, jest okazja aby coś ukraść. Włożył więc do plecaka magnetowid i ruszył z nim w góry. Po paru minutach przypomniał sobie, że w chacie był tez fajny telewizor, więc wrócił i zabrał też telewizor. Po chwili odezwała się w nim dusza typowego samca. Pomyślał, że bacowa to całkiem fajna babka i można by ją... Znów wrócił do bacówki, zrobił z bacową co chciał i ruszył w góry.
Po godzinie bacowa odzywa się do bacy:
- Te, Józiek! To ze łon ukrod wideo to nic, to ze ukrod telewizor to nic, ale ze mie wyobracoł, a ty nic, to już są
szczyty!
Baca na to:
- Ha, ha, ha! - pierwso sie łodezwała! Gasi światło!
----------
Idzie najebany koleś po kilku rzyganiach do domu i mówi sobie, pójdę przez cmentarz.
Na cmentarzu widzi grabarza... Nastraszę cwela, myśli sobie. Skrada się, wyskakuje za nagrobka i krzyczy BUUUU! Grabarz nic. Ten z Drugiej strony- BUUUU! Grabarz stoi niewzruszony.
-Eee pierdole, idę.
Zbliża się do bramy, już chce wychodzić gdy nagle JEB szpadlem w ryj. Pada na ziemie, a grabarz:
-Straszymy, krzyczymy, latamy ale kurwa poza teren nie wychodzimy.
----------
Jak zgwałcić głuchoniemą tak, żeby później nie było konsekwencji? Po gwałcie połamać jej ręce żeby potem nie mogla opowiedzieć
----------
Miejski autobus. Nastolatek do kaszlącej staruszki:
- Na zdrowie, babciu!
- Przecież zakaszlałam a nie kichnęłam, chłopcze... - odpowiada zdziwiona staruszka.
- Dla mnie to babcia mogła się i chujem zadławić! Dla harcerza najważniejsze to być grzecznym!!!
Schować jego zasiłek pod butami roboczymi.
----------
Co ma wspólnego Murzyn z plemnikiem?
Tylko jeden na milion pracuje
----------
Początek świata.
Stworzył Bóg świat. Przyjrzał się i pomyślał:
- To wszystko jest takie piękne, te drzewa, te rzeki, te góry. Wszystko perfekcyjne, nic tu nie trzeba poprawiać.
Ale czegoś tu jeszcze brakuje. I stworzył zwierzęta, wszystkie możliwe gatunki.
- Jakież one wszystkie są cudowne. Nic nie trzeba poprawiać.
Ale co by tu jeszcze ? I stworzył Bóg mężczyznę.
- Ależ on mi się udał, jest perfekcyjny. Nic nie trzeba poprawiać.
Ale tak samemu będzie mu smutno, więc stworzył kobietę
Popatrzył na nią i powiedział :
- O w mordę, ty to jednak się będziesz musiała malować.
----------
Niemnowi, murzynowi i żydowi 3 blondynki urodziły synów. Pech chciał, że każde dziecko identyczne i niestety przetasowali na porodówce, nie wiadomo który czyj. Wezwano ojców, żeby rozpoznali jakimś cudem swoje pociechy. Pierwszy poszedł murzyn. Wychodzi do po godzinie i mówi:
-panowie... oni są IDENTYCZNI nie ma szans, żeby odróżnić, który czyj, może losowanie?
Oczywiście protest więc następny poszedł żyd. I po godzinie:
-panowie, oni są IDENTYCZNI, tacy śliczni, podzielmy się, każdy weźmie po jednym i już.
Poszedł Niemiec, nie minęło 5 minut wychodzi z dzieckiem pod pachą i mówi:
- Twój po prawe, Twój po lewej.
-ale jak? skąd taka pewność??!!
- Wszedłem, powiedziałem "hail hitler", mój uniósł rękę do góry, żyd się zesrał a murzyn posprzątał.
----------
Dyrektor szpitala wzywa lekarza do gabinetu. Po chwili lekarz przychodzi siada na fotelu i Dyrektor zaczyna.
Jesteś zwolniony !
-Ale za co ?
-Opowiadasz dzieciom durne rymowanki. Na przykład ''Idzie rak nieborak''
- Co w tym durnego ? Pani w przedszkolu też mi to opowiadała a pracuje dalej
- W przedszkolu a nie kurwa na onkologii
----------
Harry Potter jest trochę nierealistyczny. Nie mówię o czarach, ale żeby rudy miał aż dwójkę przyjaciół?!
----------
Idzie turysta nocą przez góry, patrzy a tu samotna chatka - bacówka. Wchodzi do środka i rozgląda się zdziwiony. Baca i żona bacy leżą nieruchomo w łóżku z otwartymi oczami, światło zapalone, w domu cisza grobowa. Facet się wystraszył, ale pomyślał, że skoro bacowie nie żyją, jest okazja aby coś ukraść. Włożył więc do plecaka magnetowid i ruszył z nim w góry. Po paru minutach przypomniał sobie, że w chacie był tez fajny telewizor, więc wrócił i zabrał też telewizor. Po chwili odezwała się w nim dusza typowego samca. Pomyślał, że bacowa to całkiem fajna babka i można by ją... Znów wrócił do bacówki, zrobił z bacową co chciał i ruszył w góry.
Po godzinie bacowa odzywa się do bacy:
- Te, Józiek! To ze łon ukrod wideo to nic, to ze ukrod telewizor to nic, ale ze mie wyobracoł, a ty nic, to już są
szczyty!
Baca na to:
- Ha, ha, ha! - pierwso sie łodezwała! Gasi światło!
----------
Idzie najebany koleś po kilku rzyganiach do domu i mówi sobie, pójdę przez cmentarz.
Na cmentarzu widzi grabarza... Nastraszę cwela, myśli sobie. Skrada się, wyskakuje za nagrobka i krzyczy BUUUU! Grabarz nic. Ten z Drugiej strony- BUUUU! Grabarz stoi niewzruszony.
-Eee pierdole, idę.
Zbliża się do bramy, już chce wychodzić gdy nagle JEB szpadlem w ryj. Pada na ziemie, a grabarz:
-Straszymy, krzyczymy, latamy ale kurwa poza teren nie wychodzimy.
----------
Jak zgwałcić głuchoniemą tak, żeby później nie było konsekwencji? Po gwałcie połamać jej ręce żeby potem nie mogla opowiedzieć
----------
Miejski autobus. Nastolatek do kaszlącej staruszki:
- Na zdrowie, babciu!
- Przecież zakaszlałam a nie kichnęłam, chłopcze... - odpowiada zdziwiona staruszka.
- Dla mnie to babcia mogła się i chujem zadławić! Dla harcerza najważniejsze to być grzecznym!!!
niedziela, 28 sierpnia 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































